[Intro] Zdejmijmy z siebie ten cały dzień… Zostańmy tylko my. (Taa…) Poczuj to. [Zwrotka 1] Zgasły latarnie, w pokoju mięknie aksamitny cień, zapominamy na moment, czy wciąż trwa noc, czy świta już dzień. Wodzę palcami po linii twoich rozgrzanych bioder, w ciepłym świetle lamp rozsypuje się cały porządek. Masz w oczach ten błysk, od którego milknie rozsądek, twoja skóra pachnie grzechem, noc jest taka słodka. Przyciągam cię bliżej, czuję, jak drży ci każde tchnienie, w tym pulsującym rytmie znika cały świat i jego znaczenie. [Refren] Bo to gęste przyciąganie nie pyta o żaden plan, w twoich ramionach czas zapomina własny bieg. Ciepły oddech na skórze, dreszcz, co rozpala krew, w tej cichej burzy słychać tylko nasz oddech. To nie jest zwykła noc, to jest czysty, głęboki żar, w którym toniemy oboje, trawiąc ten mroczny czar. (gęste przyciąganie) (gęste przyciąganie) [Zwrotka 2] Krople potu na twojej szyi, wilgotne, rozbite włosy, w tej ciężkiej ciszy mięknie ciepło twojego głosu. Zębami muskam ramię, zostawiając miękki znak, prowadzi nas instynkt, tu każdy ruch ma swój smak. Wyginasz się w łuk pod dłonią, skóra płonie i drży, pomiędzy nami nie ma już granic, jesteśmy tylko my. Jęki mieszają się z rytmem, który wyznacza bas i noc, aż milknie wszystko poza nami, oddajemy się bez słów. [Bridge] Wolniej… Patrz mi w oczy. Poczuj, jak każde uderzenie serca staje się jednym. Teraz… [Refren] Bo to gęste przyciąganie nie pyta o żaden plan, w twoich ramionach czas zapomina własny bieg. Ciepły oddech na skórze, dreszcz, co rozpala krew, w tej cichej burzy słychać tylko nasz oddech. To nie jest zwykła noc, to jest czysty, głęboki żar, w którym toniemy oboje, trawiąc ten mroczny czar. (gęste przyciąganie) (gęste przyciąganie) [Outro] Tylko ty i ja… Rozgrzani do czerwoności. (Delikatne piano wybrzmiewa.) (Ciepła cisza powoli gaśnie.)


