
W ogrodzie, słowa mogą rozkwitać jak kwiaty. Dochodzą do mnie zapachami zza okna. W ogrodzie, słowa mogą malować naturę. Za oknem niebo pasmem czerwieni ściele zieleń traw. Zapada wieczór. Dojrzałam za oknami w mroku pochyły pień drzewa, bukszpan i drogę wijącą się wężem. Będę rozmawiała z gwiazdami dopóki świt nie odsłoni kropel rosy na trawie.

