[verse 1] Pojawiła się w tym mieście, sama nie wiadomo skąd, nikt jej nie znał, nikt nie pytał chciała znaleźć własny kąt kiedy spotkasz taką istotę, możesz spróbować się z nią przejść jeśli tylko dotrzymasz jej kroku, chociaż w końcu i tak zniknie gdzieś [chorus] lepiej wpatrywać się w księżyc niż w słońce za dnia i iść do przodu, rzucając trybami w piach lepiej wpatrywać się w księżyc niż w słońce za dnia i iść do przodu, rzucając trybami w piach [verse 2] jakie grzechy popełniła, gdzie korzenie są jej wciąż czy zamierza wrócić tam gdzie w małym miasteczku jest nadal jej dom gdy pojawi się raz jeszcze podczas drogi swej bez celu może nasze szlaki przetną się i zobaczy światło na końcu tunelu [chorus] lepiej wpatrywać się w księżyc niż w słońce za dnia i iść do przodu, rzucając trybami w piach lepiej wpatrywać się w księżyc niż w słońce za dnia i iść do przodu, rzucając trybami w piach [chorus] [guitar solo] lepiej wpatrywać się w księżyc niż w słońce za dnia i iść do przodu, rzucając trybami w piach lepiej wpatrywać się raazem nawet gdy droga długa i można wreszcie usiąść, a księżyc szepta i mruuga [guitar outro]