[Zwrotka 1] Zdejmij z oczu kurz minionej zimy, Zanim słońce przetnie horyzont na pół. Nie o biały obrus dziś walczymy, Lecz o to, by zasiąść przy wspólnym stole bez ról. Wynieś z kątów lęk i stare pretensje, To nie meble wymagają świeżego lśnienia! Wielka cisza bierze nas w objęcia, By z chaosu wykuć czyste pragnienia. [Refren] To właśnie czas, by powstać, by zrzucić skorupę, Jak ziarno, co pęka, by stać się ogrodem. Niech każdy gest będzie serca wykupem, Idziemy pod prąd, idziemy pod wodę! Wielkanocy moc tkwi nie w koszu, nie w dłoniach, Świt nowy spala zwątpienia i strach! Bądź jak feniks w codziennych pogoniach, Zbuduj swój dom na solidnych snach. [Zwrotka 2] Słyszysz? Świat głośno domaga się zmiany, Ale zmiana zaczyna się w tempie oddechu. Każdy gest przebaczenia, ten nieplanowany, Jest ważniejszy niż złoto i echa pośpiechu. Malujemy przyszłość na kruchych nadziejach, Jak wzory na jajku- misternie i dumnie. Nawet jeśli los czasem wiatr w oczy zawieje, Przejdziemy przez ciemność, staniemy rozumnie. [Refren] To właśnie czas, by powstać, by zrzucić skorupę, Jak ziarno, co pęka, by stać się ogrodem. Niech każdy gest będzie serca wykupem, Idziemy pod prąd, idziemy pod wodę! Wielkanocy moc tkwi nie w koszu, nie w dłoniach, Świt nowy spala zwątpienia i strach! Bądź jak feniks w codziennych pogoniach, Zbuduj swój dom na solidnych snach. [Mostek] To nie jest święto martwych symboli, To celebracja życia, co boli i leczy. Odważ się wyjść z pod własnej niewoli, Stań się całością z pękniętych rzeczy. Jeden krok. Jedno słowo. Jedno spojrzenie. Zaczyna się wielkie, wielkie odrodzenie! [Refren] To właśnie czas, by powstać, by zrzucić skorupę, Jak ziarno, co pęka, by stać się ogrodem. Niech każdy gest będzie serca wykupem, Idziemy pod prąd, idziemy pod wodę! Wielkanocy moc tkwi nie w koszu, nie w dłoniach, Świt nowy spala zwątpienia i strach! Bądź jak ten feniks w codziennych pogoniach, Zbuduj swój dom na solidnych snach. [Outro] Światełko już się zbliża, (Słyszysz?) Już puka do twych drzwi! Pobiegnij je przywitać. Z radości serce drży...


