Song Cover Image

Pływać za kogoś

V6

[Intro — 4 takty instrumentalne] [Zwrotka 1] Kawiarnia na rogu, Magda zamawia sernik, pokazuje mi zdjęcie: "rok czysty, zobacz, jaki spokojny". Jej Tomek chodzi na mityngi, w maju biorą ślub, cieszę się naprawdę — i coś mi pęka w środku. Wracam autobusem, liczę przystanki i winy: może za mało krzyczałam, może krzyczałam za dużo, może za szybko wybaczałam, może trzeba było wcześniej, może jego była żona wiedziała coś, czego ja nie wiem. [Refren] Dlaczego jej się udało, a mnie nie? Robiłam wszystko, co się robi, i jeszcze trochę. Prosiłam, groziłam, woziłam pod same drzwi poradni — nie da się chcieć za kogoś bardziej niż on sam. Nie przegrałam, bo za mało kochałam. Po prostu nie da się pływać za kogoś. [Zwrotka 2] Wtorek, dziewiętnasta, salka przy kościele, kawa z termosu, krzesła w kółku, ja pierwszy raz — i nie przyszłam dla niego. Kobieta obok mówi, że czternaście lat liczyła butelki, a ja słucham i słyszę swój głos z cudzych ust. Nikt tu nie daje rad, nikt nie mówi "zostaw go", każda mówi o sobie — czego chce, co czuje, czego się boi. Wychodzę na parking i nie wiem, co ze sobą zrobić, bo dawno nikt mnie nie pytał, jak się mam ja. [Refren] Dlaczego jej się udało, a mnie nie? Robiłam wszystko, co się robi, i jeszcze trochę. Prosiłam, groziłam, woziłam pod same drzwi poradni — nie da się chcieć za kogoś bardziej niż on sam. Nie przegrałam, bo za mało kochałam. Po prostu nie da się pływać za kogoś. [Bridge] To nie był wyścig. Ona nie wygrała ze mną. On nie przegrał przeze mnie. Każde pływa samo. [Outro] Wtorek, dziewiętnasta. Przyjdę znowu. Dla siebie.