[Verse] Był sobie Kotangens, sprytny niczym cień, Chodził po dachówkach, mruczał cały dzień. Miał wąsiska długie i spojrzenie śmiałe, A w sercu przygodę – i plany niemałe! [Chorus] Oj, Kotangens, wielki pan, Świata koci matematyk, znany klan! I gdy spojrzał w gwiazdy nocą, Spłodził kotomstwo – kocie potomstwo! [Verse] Kociaki jak krople – każdy trochę inny, Jeden czarny w plamki, drugi biały, winny, Trzeci ma ogonek jak wykrzyknik w niebie, Wszystkie mruczą chórem: „Tatusiu, chcą chleba!” [Chorus] Oj, Kotangens, wielki pan, Świata koci matematyk, znany klan! Teraz w domu mruczy głośno, Kotangens i jego kotomstwo! [Bridge] Liczył gwiazdy, liczył myszy, W kącie zawsze coś zapisał, Ale serce mu podpowie: „Rodzina ważniejsza od wzorów w zeszytach!” [Chorus] Oj, Kotangens, wielki pan, Świata koci matematyk, znany klan! Teraz dachy zna radosno, Bo z nim zawsze jego kotomstwo!