[Dark cinematic intro] 9:04… świat mówi za dużo… człowiek mówi za mało… [Explosive emotional chorus] I wiem, że mogę stanąć sam przeciw światu... 9:04… [Refren] I wiem, że mogę stanąć sam przeciw światu serce na dłoni, bez strachu, bez dramatu bo nawet gdy wszystko rozpada się w proch ja z własnych upadków podnoszę swój wzrok I wiem, że mogę iść mimo ciężaru dnia nie zgubi mnie cień, nie złamie mnie gra bo w środku mam ogień, co nie chce się skryć i nawet w ciemności potrafię w nim żyć Dziś na bok wszelkie bariery, każdy dla każdego, cały dzień szczery. Na twarzach szczęście promienieje, patrzenie w siebie jakoś ślepieje. Zbyt łatwo się wszystko klei, wkleja się cień w człowieka i gnije. Tworzy po czasie naczynie pełne ścieków, co duszę rozkrywa. Blokada u moich braci stoi, od młodzieńczych reguł ich odgoni. Mały cwaniak — jeszcze nie wie, że życie mu chłostę spokojnie przyniesie. [Refren] I wiem, że mogę stanąć sam przeciw światu… Gdy jestem pewien — wiem, że mogę zostać i problemom wszelakim spokojnie sprostać. Na dłoniach serce, gotowe oddać ból, co nie umie już we mnie się chować. Dają koronę zabójcy bez wahania, który tłamsi w sobie drania i grania. Złamany ze sobą podpisuje pakt, choć w środku krzyczy, że to nie ten takt. Jeszcze nie słyszałeś takich przebojów, ukrytych pod ziemią, wśród starych pokrojów. Szacunek dla tych, co potrafią być niemi, pogarda dla tych, co nie znają swej ceny. Poddają się w tej swojej korzyści niestety… [Final Refren – bigger cinematic drop] I wiem, że mogę stanąć sam przeciw światu… ja z własnych upadków podnoszę swój wzrok bo w środku mam ogień, co nie chce się skryć i nawet w ciemności potrafię w nim żyć