Song Cover Image

Jaś i Małgosia

+ Show full styles
V4.5-ALL

Czerwony neon pulsuje we mgle, Złote logo, co nasycić chce. Szklane drzwi, automatyczny szum, W zapachu frytek tonie niemy tłum. [Verse 1] Jaś z Małgosią schodzą prosto z drogi, Głód ich dopadł, bolą małe nogi. Nagle widzą pałac ze szkła i plastiku, Gdzie darmowa cola płynie z kraniku. W progu stoi ona – nienaganny strój, Zimna Szefowa niesie obietnic zdrój. "Wejdźcie, dzieciaki, na darmowy zestaw, Nasz głęboki olej wasz smutek okiełzna!" [Verse 2] Zimne ekrany, dotykowy blat, Plastikowy, sztuczny, odrealniony świat. Jaś na zapleczu, bezwładny jak cień, Przez grube szyby ledwo widzi dzień. Słodki syrop prosto w żyły gna, Szefowa w Excelu zysk z Jasia już ma. [Chorus] Syczy gorący olej, paruje wielki piec, Z taśmy produkcyjnej nie ma dokąd biec. Nowy burger błyszczy, idealny stan, Wielka korporacja mieli ludzki klan. [Bridge] "Młoda, sprawdź temperaturę!" – pada zimny rozkaz, W okularach Szefowej błyszczy ognia pokaz. Jeden szybki ruch, zatrzaśnięta stal, Szefowa wpada w ogień, nie ma czasu na żal. Piec się zatrzasnął, tłuszcz na blasze skwierczy, Koniec tej dyrekcji, nikt tu już nie jęczy [Chorus] Małgosia nie płacze, nie czuje już żalu, Gdy Jasia mielą dla zwiększenia szmalu. Zakłada garsonkę, poprawia biały kołnierz, Nowy menedżer, korporacji żołnierz. Mruga monitor, pętla znowu trwa, Kolejna zmiana swoją cenę ma.