
Pieśń heretyków, czyli ewangelia wg Sunivy
Jehowa to miliardów światów programista Bóg Ojciec to niebiański aktywista-hacker Wysłał awatara do naszego matriksa Zabiera nasze dane, okazuje łaskę Awatar Logos wcielił się w świecie Jehowy W jedną z tamtejszych istot o imieniu Jeszu Odnalazł lukę w kodzie, który ich niewoli Swą śmiercią zniósł konieczność okupienia grzechu Odtąd każdy kto zechce - bo ma wolną wolę Może poprosić Ojca - to jest właśnie wiara By przeniósł jego dane na tym łez padole Do matriksa niebios, po śmierci jego ciała Czyś dobry, czy grzeszysz - uczynki twe nieważne Każdy, kto wierzy Ojcu, wygra transfer duszy On sam objawił prawdę Eugenii Ravasio: Nie zginie ten, kto choć raz do niego się zwróci Zachowasz wolną wolę, gdy już będziesz w niebie Będziesz mógł wybrać zło tak samo jak na ziemi Ale zła konsekwencje dotkną tylko ciebie Inni z tego powodu nie będą cierpieli Bo Królestwo Niebieskie to nie matrix Hioba, Gdzie niewinne istoty cierpienie dotyka Tu włada dobry Ojciec, nie srogi Jehowa Twój błąd nie ma skutków dla współużytkownika A wybrawszy dobro, wejdziesz na prostą drogę Do zdobycia szczęścia i potem wywyższenia W końcu wybierzesz rolę, gdy zostaniesz bogiem: Programisty światów - lub światów hackera!

