[Intro — 4 takty instrumentalne] [Zwrotka 1] Przeprowadzka w marcu, kartony podpisane markerem: "kuchnia", "łazienka", "twoje graty", "moje skarby". Wieszak w przedpokoju — wbiłeś go krzywo, śmialiśmy się, że i tak nikt go nie poprawi. Pierwszy wspólny czynsz, pierwsza lista zakupów, pierwszy raz, gdy ktoś napisał do mnie o dwudziestej drugiej. "Kto to?" — "Z pracy." — "A czemu serduszko?" i nagle kolacja stygnie, a ty stoisz przy oknie. [Refren] Pierwszy raz nie wróciłeś w piątek po robocie, telefon poza zasięgiem, dzwoniłam co kwadrans. O szóstej rano klucz, zapach dymu i wódki, "u Bartka byłem, co się czepiasz" — i koniec rozmowy. A ja zamiast krzyczeć zrobiłam ci jajecznicę. I to był mój pierwszy błąd. [Zwrotka 2] Od tamtej pory mój telefon leży ekranem do stołu, ja tłumaczę każdy lajk, ty nie tłumaczysz nocy. Zazdrość u ciebie to miłość, u mnie to histeria — tak to ustaliłeś, a ja się nie kłóciłam. Dwa dni ciszy, trzeciego kwiaty ze stacji, zgoda w pościeli, rano "kocham cię" przy lustrze. Myślałam: każda para się kłóci, to się dociera, jak nowe buty — obciera, a potem się chodzi. [Refren] Pierwszy raz nie wróciłeś w piątek po robocie, telefon poza zasięgiem, dzwoniłam co kwadrans. O szóstej rano klucz, zapach dymu i wódki, "u Bartka byłem, co się czepiasz" — i koniec rozmowy. A ja zamiast krzyczeć zrobiłam ci jajecznicę. I to był mój pierwszy błąd. [Bridge] Nie było jednego dnia, kiedy wszystko pękło. Było sto małych rys. Każdą zamalowałam. Każdą. [Outro] Krzywy wieszak w przedpokoju. Nikt go nie poprawił.


