Song Cover Image

„JESZCZE NIE UMIEM CIĘ ŻEGNAĆ”

V6

[Zwrotka 1] Już nie poprawiam twoich wspomnień, choć w moich wszystko działo się inaczej. Ty mówisz: „Byłam przy tobie samotna”. Ja po raz pierwszy słucham, zamiast przeczyć. Ileż to razy wracałem zwycięski z naszych potyczek o najdrobniejszą rzecz. Ty milkłaś, ja brałem ciszę za zgodę. Tak łatwo było nie rozumieć cię. [Przedrefren] Dzisiaj nie umiem znaleźć argumentu. Każdy brzmi tak, jakby oskarżał mnie. Patrzysz spokojnie. Tego się nie spodziewałem. Myślałem, że rozstanie musi krzyczeć. [Refren] Jeszcze nie umiem cię żegnać, jeszcze się uczę tych słów. Najtrudniej mówić „rozumiem”, gdy wszystko woła: „Zostań tu”. Nie proszę, żebyś zapomniała. Nie znajdę zdania, które cofnie czas. Chciałbym ci tylko raz powiedzieć „kocham” tak, żebyś nie musiała ratować nas. [Zwrotka 2] Pamiętam wieczór, kiedy chciałaś tańczyć, a ja tłumaczyłem, że nie pora, że wstyd. Stałaś przede mną, taka roześmiana, aż mój rozsądek odebrał ci rytm. Później mówiłem: „Już się nie uśmiechasz”. Jakbym nie wiedział, jak do tego doszło. Dziś bym zatańczył — niezgrabnie, przy wszystkich. Dziś masz już prawo nie podawać dłoni. [Przedrefren] Nie wiem, dlaczego najprostsze rzeczy człowiek rozumie, gdy zabraknie prób. Mogłem cię objąć. Wybrałem wyjaśniać. Teraz mam rację. I pusty pokój. [Refren] Jeszcze nie umiem cię żegnać, jeszcze się uczę tych słów. Najtrudniej mówić „rozumiem”, gdy wszystko woła: „Zostań tu”. Nie proszę, żebyś zapomniała. Nie znajdę zdania, które cofnie czas. Chciałbym ci tylko raz powiedzieć „kocham” tak, żebyś nie musiała ratować nas. [Most — niemal szeptem] Powiedz… Czy był choć taki dzień, gdy chciałaś jeszcze do mnie wrócić, choć byłaś przecież obok mnie? Nie odpowiadaj. Znów chcę, żebyś wykonała tę trudną część rozmowy za mnie. Był taki dzień. I drugi. Było ich wiele. [Ostatni refren — narastająco] Jeszcze nie umiem cię żegnać. Nie będę udawał, że chcę. Gdy sięgniesz teraz po swój płaszcz, odruchowo podniosę się. Lecz nie zatrzymam cię pytaniem, czy nas naprawdę przekreślać już czas. Przez tyle lat pytałem, czego pragniesz, a potem chciałem, żebyś pragnęła mniej. [Outro — cicho] Przy drzwiach odwrócisz się na chwilę. Znam ten ruch od tylu lat. Tym razem nic nie musisz mówić. Tak. Słyszałem.