Gdy sens porzucił cały świat pomyśl czy nie odwiedzić dziś biblioteki używanych wspomnień zamykasz oczy by czuć cudze myśli Przy wejściu cisza jak w muzeum tylko migająca lampka nad ladą. znudzona Pani w swetrze podaje kartę z setek kart suwanych tą samą szufladą [Chorus] Biblioteka używanych wspomnień zapomnij o wszystkim co wokół jest pożycz na chwilę oczy od kogoś poczuj przyjemność, śmiech, ból i dreszcz Pytasz, czy można wziąć na weekend, tytuły: „pierwszy lot” i „ostatnie pożegnanie”, oraz "chwila, w której raz się nie bałem”. lecz pani wzrok wskazuje na zaniechanie W kabinie zakładasz zimną słuchawkę jak samotna dziewczyna w call-center w twej głowie widzisz obrazy z życia sprzedanego tutaj kiedyś za bezcen [Chorus] Biblioteka używanych wspomnień zapomnij o wszystkim co wokół trwa zanurz się w umysł kogoś innego poznawaj cudze sekrety każdego dnia Tu zapominasz o każdym problemie przeżywasz emocje kolejnych ludzi tak jakby były już twoim życiem i teraz już nie chcesz by ktoś cię zbudził Ale po paru godzinach miesza Ci się narracja. Czyj to był śmiech przy świątecznym stole, czy to twoje wspomnienie jak byłeś szczęśliwy czy przeżył to szczęście już inny człowiek [Chorus] Biblioteka używanych wspomnień zapomnij o wszystkim co wokół trwa gdy wejdziesz w świat losowych doznań nie wyjdziesz z niego, to studnia bez dna [break] [bridge] Wybiegasz zmieszany więc z biblioteki na schodach setki słuchawek w kłębki zwinięte naprawdę oglądasz nadal wspomnienia gdy ktoś chciał stąd uciec przez drzwi zamknięte [Chorus] Biblioteka używanych wspomnień zapomnij o wszystkim co wokół trwa gdy wejdziesz w świat losowych doznań nic nie wiedząc żyjesz tu od lat


