Song Cover Image

Między Burzą o, 3:17

V4.5-ALL

### **03:17** **Zwrotka 1** Trzecia siedemnaście, miasto mieli własne kości, Neon mruga jakby wiedział, ilu zgubiło tu młodości. Na stacji gość w kapturze kupił ciszę i energetyk, Ja kupiłem gorzką kawę i kolejny kilometr drogi. Światła płyną po szybie jak wspomnienia po człowieku, Jedne gasną bez pożegnania, inne wracają po latach. Każdy niesie swoje duchy, tylko różnie je nazywa, Jeden mówi „biznes”, drugi „miłość”, trzeci „sprawa do załatwienia”. **Refren** Nie pytaj dokąd jadę, sam tego nie wiem, Czasem trzeba zgubić drogę, żeby znaleźć siebie. Miasto śpi otwartym okiem, patrzy jak przechodzę, A ja zbieram z ciemnych ulic to, czego nie ma w modzie. **Zwrotka 2** Pod blokami filozofów więcej niż w bibliotekach, Każdy zna receptę na życie, nikt nie czyta składu. Jeden goni za pieniędzmi, drugi za cudzym cieniem, Trzeci siedzi sam nad rzeką i pierwszy raz ma spokój. Byłem tam, gdzie wielkie słowa ważą mniej niż drobne, Gdzie przyjaźń kosztuje tanio, a samotność przychodzi gratis. Dlatego wolę nocne trasy i silnik gadający szeptem, Bo nie udaje nikogo, kiedy pracuje pod obciążeniem. 🎸🌙🚗