Z brudu kłamstwa wyrastają Krwi jak pluskwy w nas szukają Żywią się prawdziwą tkanką Którą zostawiają martwą Pasożyty i niemoty Lewe ręce do roboty Zwykłych ludzi poniżają Żywicieli wciąż szukają Jak tasiemiec w twoich trzewiach Siedzą, nic się zrobić nie da Zakazami, nakazami Głupotami i karami Wszystkich wiążą i pętają Jak w obozie nas trzymają Dosyć tego żerowania Życia tylko dla przetrwania Wy nie znacie klęsk rozmiaru Krew pijecie bez umiaru Pasożyty i niemoty Lewe ręce do roboty Zwykłych ludzi poniżają Żywicieli wciąż szukają Jak tasiemiec w twoich trzewiach Siedzą, nic się zrobić nie da Nie gryziecie to zdychacie Czego jeszcze tu szukacie? Wiesz dlaczego nas hodują Krwi upuszczą, okantują Kłamstwa, brednie i emocje By w zgnilizny siedzieć sosie Za praw murem się chowają Za nic nie odpowiadają Pasożyty i niemoty Lewe ręce do roboty Zwykłych ludzi poniżają Żywicieli wciąż szukają Jak tasiemiec w twoich trzewiach Siedzą, nic się zrobić nie da Pasożyty i niemoty Lewe ręce do roboty Zwykłych ludzi poniżają Żywicieli wciąż szukają Jak tasiemiec w twoich trzewiach Powiem Ci co zrobić trzeba Wytruć spalić zakatrupić Lub na zbity pysk wyrzucić