Song Cover Image

Czcigodny Mój Bracie - Nieświt

[Intro] Czci godny mój Bracie, proszę — otwórz oczy najszerzej, jak tylko potrafisz. [Zwrotka 1] Bądź jak horyzont o świcie, ten, na który patrzysz w zachwycie — tak piękny, że aż czujesz paraliż ciała. Bądź jak blask poranka, co subtelnie wygania mrok i nocną ciszę. Szare struktury ciemności powoli zmieniają swe oblicze. [Refren] Czy widzisz świat — piękny lub straszny? Czy, kładąc się spać, masz pewność, że obudzi cię blask nowego dnia? Czy wdzięczność wypełnia twe serce w nocy i za dnia? To świat. To życie. To przepiękny sen. To nadzieja, gdy tylko oczy otworzę. [Zwrotka 2] Kolory dnia zabijają czerń nocnej aury, jak skazaniec, który nie uniknie kary. Przedwczesny koniec — dzień jego zagłady. Czy zginął nadaremnie przez własne wady? Czy słabość charakteru wiedzie nas ku śmierci duszy? Czy głupcem jest ten, kto prawdy usłyszeć nie musi? [Refren] Czy widzisz świat — piękny lub straszny? Czy, kładąc się spać, masz pewność, że obudzi cię blask nowego dnia? Czy wdzięczność wypełnia twe serce w nocy i za dnia? To świat. To życie. To przepiękny sen. To nadzieja, gdy tylko oczy otworzę. [Bridge / Most] Czy prawda może być żartem fałszu? Czy masz odwagę patrzeć bez lęku? Czy prawda może być żartem fałszu? Czy masz odwagę patrzeć bez lęku? [Final Refren – mocniejszy] Czy widzisz świat — piękny lub straszny? Czy, kładąc się spać, masz pewność, że obudzi cię blask nowego dnia? Czy wdzięczność wypełnia twe serce w nocy i za dnia? Arcydzieło, które każdy może podziwiać — to świat. To życie. To przepiękny sen. To nadzieja, gdy tylko oczy otworzę.