
[Intro] (Accordion lead, TV static, beer cap clinks) [Verse 1: Female Vocal] Oj, popatrz no, na ekranie Co za cyrk na szklanej ścianie! Gęby krzywe, wzrok pijałka, W głowie siano, pusta pałka! A ten gruby w siwym swetrze — Żywy wujo w gęstym wietrze! Znowu leje w gardło wino, Zaraz z krzesła w dół popłynie! [Verse 2: Male Vocal] Przestań brzęczeć mi nad uchem, Mojej familii nie ruszaj brzuchem! U was w domu sami święci, A od plotek w głowie kręci! Zamiast gadać głupie bajki, Przynieś piwa z chłodnej szajki, I przesuń się na kanapie, Bo mi pilot z ręki chlapie! [Chorus: Duet] Telewizor gada, trzeszczy stary kineskop! Ona mu dogryza, on odpowiada męsko! Kłócą się do nocy, talerzami dzwonią, Ale bez tej wrzawy żyć by nie potrafili! [Verse 3: Female Vocal] Popatrz no na akrobatę, Przeskoczył całą chatę! A twoi kumple z bramy Obdarci jak stare ramy! Od dziesiątej bełta chleją, Zamiast robić — tylko wieją! [Verse 4: Male Vocal] Moi kumple ciężko orzą, Pot na czole nocą złożą! A twój dawny absztyfikant Czysty denaturat łykał! My za swoje browar pijem, Więc dlatego godnie żyjem! [Outro: Male Vocal] (Male Vocal) Idę do chłopaków na dół! [Outro: Female Vocal] (Female Vocal) Ani mi się waż! (Door slams, quick accordion flourish)

