Gdy siedziałem w barze pełnym dymu i szkła starych kufli, gwaru rozmów tocząc dialog bez dna Mój wzrok utkwił w ścianie pełnej fantów z przedwojennych lat starych gazet, kufli, reklam i obrazów wiejskich chat [chorus piano] Gdy świadomość odpływała coraz dalej od ludzi jeden szczegół na tej ścianie ciekawość mą skupił w rogu ściany w lekkim cieniu w czarnej ramce za szkłem czarnobiała fotografia a na niej ulotny dzień Sącząc piwo słuchałem beznamiętnych historii, o chorobach, zwykłym życiu tego co każdego boli ale dla mnie tajemnica fotografii czarnobiałej nie dawała mi się skupić, może sam już nie chciałem [chorus piano] Gdy świadomość odpływała coraz dalej od ludzi jeden szczegół na tej ścianie ciekawość mą skupił w rogu ściany w lekkim cieniu w czarnej ramce za szkłem czarnobiała fotografia a na niej ulotny dzień Gdybym mógł na chwilę wrócić i zobaczyć tamten świat, Mała dziewczynka z różami, w oczach jasny blask, U jej stóp czarny kot, co przy niej wiernie trwa, Patrzy dzisiaj w moje oczy, w tej chwili sprzed lat. [chorus] Gdy świadomość odpływała coraz dalej od ludzi jeden szczegół na tej ścianie ciekawość mą skupił w rogu ściany w lekkim cieniu w czarnej ramce za szkłem czarno-biała fotografia a na niej ulotny dzień [ending]