
Jeszcze noc skrywa miasto pod swym płaszczem kryształowe kwiaty drapię z szyby palcem Budzi się moja wola by ruszyć przed siebie z tęsknoty za słońcem które tak bardzo wielbię W powietrzu pęka coś Jestem dzieckiem znów dotykam Twoich stóp wyjęłam Cię z mych snów od nowa tańczyć chcę czuję że zbliżasz się musnęłaś usta me Czy ja naiwnie brzmię? Stop z mojego serca śnieg skuj lód z ukrytej w nim twierdzy niech utuli mnie twoje ciepło i usłyszę Twe szepty Zaczniesz leczyć moje blizny i rozjaśnisz moje plany, ja przymrużę swoje oczy czuję-jesteś już u bramy. Już nie pytam kiedy będziesz wiem -tym razem się nie mylę Twoja aura tak przyjemna spełni me marzenia skryte W powietrzu pęka coś Jestem dzieckiem znów dotykam Twoich stóp wyjęłam Cię z mych snów Nie szukam znaków gdy Obietnicami nudzę się wreszcie żyję-wiem Gdy wiosna budzi mnie Stop z mojego serca śnieg skuj lód z ukrytej w nim twierdzy niech utuli mnie twoje ciepło i usłyszę Twe słodkie szepty Stop z mojego serca śnieg skuj lód z ukrytej w nim twierdzy niech utuli mnie twoje ciepło i usłyszę Twe słodkie szepty

