
[Instrumental Intro] [Verse] Świeżak nie mówiąc nic nikomu, Spakował plecak po kryjomu, Zgasił ostatnie światło w domu, By znaleźć się u progu Kordonu, [Verse] Kierując się na wioskę w porze szarówki, Świecił pod nogi żarówką z lodówki, Niedługo było czekać na efekty, Gdy powitał go błysk napotkanej elektry, [Short Break] [Chorus] Uważaj więc Stalkerze na każdy swój krok, Bo Zona chętnie wydaje wyrok, Nie ważne gdzie wcześniej był twój dom, To miejsce wymyka się wszelkim snom, Na obrzeżach Prypeci, czy pod Agropromem, Jesteś tylko nic nieznaczącym atomem, [Insturmental Hook] [Bridge] Uważaj więc gdzie stąpasz Stalkerze, Bo będzie to przygoda w bardzo krótkiej mierze, Weź to do serca jako przestrogę, By znaleźć do obozu powrotną drogę, [Drop] [Verse] Śrut wraz z koleżkami na szaber poszedł, Od bazy w dolinie daleko nie odszedł, Jakże było wielkie ich zdziwienie, Gdy trafili na Monolit głoszący objawienie, Monolit swoje nauczanie prosto głosi, Każdego, kto się nawinie serią skosi, Czy to w Prypeci, czy w Mrocznej Dolinie, Nikogo ich nauczanie nie ominie, [Short Break] [Chorus] Uważaj więc Stalkerze na każdy swój krok, Bo Zona chętnie wydaje wyrok, Nie ważne gdzie wcześniej był twój dom, To miejsce wymyka się wszelkim snom, Na obrzeżach Prypeci, czy pod Agropromem, Jesteś tylko nic nieznaczącym atomem, [Insturmental Hook] [Outro] Uważaj więc gdzie stąpasz Stalkerze, Bo będzie to przygoda w bardzo krótkiej mierze, Weź to do serca jako przestrogę, By znaleźć do obozu powrotną drogę,

