Janusz Gruszka, Mister łóżka kołdra, jasiek i poduszka biceps, klata, dupka, nóżka mistrz rozpusty, hop do łóżka Znałem kiedyś gościa tego każda panna była jego i zarzucał swoje sieci na celownik brał jak leci Gdy szedł w tango wszystkie baby biegły same do zabawy kierowniczka, kosmetyczka ciotka z banku i prawniczka Nie wybrzydzał, każda panna zaproszenie ma do tanga on nadrabiał, to się ceni bierność innych, marnych leni I choć facet był szurnięty trzeba przyznać ogarnięty panny stawiał do kolejki bo uwielbiał takie gierki Uwierzyła w czar Janusza raz niewinna, jasna dusza próbowała naprostować Casanovy mindset Boga Jasna dusza nie sprostała cnót Janusza nie poznała za to zeszła na złą drogę i pożąda Casanovę Od tej chwili jasna dusza w rytmie żądzy się porusza błaga, prosi, nagabuje Casanovę molestuje Nawet wielka chuć Janusza nie wytrzyma, gdy ta dusza wyuzdane swe popędy zaspokajać chce bez przerwy Pierwszy raz się to zdarzyło Janusz zwiał, nie było miło Duszkę rzucił, jej pragnienie innym dał na pokuszenie Kiedy chcesz iść w Gruszki ślady zapamiętaj moje rady nie bierz kobiet jak popadnie ryzykujesz srogie kaźnie Sprawy o intymnym charakterze lepiej załatw w dobrej wierze i poszukaj sobie duszy która kocha gdy świntuszy Janusz Gruszka, Mister łóżka zasługuje na serduszka kiedy chodzi Tobie nóżka wspomnij jak żył Janusz Gruszka