Song Cover Image

„CZUŁOŚĆ W TRYBIE PRZYPUSZCZAJĄCYM”

V6

[Verse 1 — Female] Gdybym spytała, czy zostaniesz, nie byłby to zobowiązania znak. Ot, niedorzeczne rozważanie: jak brzmiałby wieczór, gdybyś nie wyszedł tak. [Male] Gdybym odłożył swoje plany, nie sądź, że nagle zabrakłoby mi spraw. Po prostu bywa, że nieznany porządek rzeczy więcej sensu ma. [Female] Nie chciałabym ci komplikować… [Male] Nie wszystko proste warte jest zachodu. [Female] Więc jak mam twoje słowa przyjmować? [Male] Na razie — bez żądania dowodów. [Pre-Chorus — alternating] [Female] Mówimy płynnie o odległych krajach. [Male] O cudzych błędach mamy własny sąd. [Female] Lecz kiedy bliskość po imieniu nas zagaja… [Male] Oboje nagle zapominamy słów. [Chorus — Duet] Między „gdybyś” a „być może” urządziliśmy sobie świat. Tyle miejsca na ostrożność, a na dwoje ciągle brak. Odmieniamy tęsknotę przez osoby, lecz pierwszą pomijamy, kiedy drży. Czy to jeszcze przezorność nas ocala, czy już tylko nie pozwala żyć? [Verse 2 — Male] Gdybym powiedział: „Dobrze, że jesteś”, pewnie byś chciała znaleźć w zdaniu haczyk. [Female] Nie. Raczej sprawdzić, czy za tydzień to samo zdanie będzie to samo znaczyć. [Male] Nie umiem ręczyć za kalendarz. Mam tylko dzisiaj. Trochę drżący głos. [Female] Ja umiem nawet szczęście przesłuchiwać, aż się przyznaje do nie swoich win. [Male] Nie przyszedłem składać zeznań. [Female] Wiem. A jednak pytam, skąd i dokąd. [Male] Czy muszę znać zakończenie, by móc na chwilę usiąść obok? [Pre-Chorus — alternating] [Female] W uprzejmych zdaniach nie ma nic nagiego. [Male] Każde ma płaszcz i dokumentów plik. [Female] A to najprostsze stoi bez niczego… [Male] I żadne z nas nie otwiera mu drzwi. [Chorus — Duet] Między „gdybyś” a „być może” urządziliśmy sobie świat. Tyle miejsca na ostrożność, a na dwoje ciągle brak. Odmieniamy tęsknotę przez osoby, lecz pierwszą pomijamy, kiedy drży. Czy to jeszcze przezorność nas ocala, czy już tylko nie pozwala żyć? [Bridge — intimate, almost spoken] [Female] A jeśli kiedyś mnie rozczarujesz? [Male] To nie odbierze prawdy temu dniu. [Female] A jeśli nie potrafię ci zaufać? [Male] Nie musisz umieć od razu. Jestem tu. [Female] Nie chcę, byś mnie musiał ratować. [Male] Nie chcę być potrzebny jak ratunek. [Female] Więc czego chcesz? [Male] Żebyś mogła mnie wybrać. I żeby wybór nie stawał się długiem. [Instrumental — nylon guitar and cello] [Final Chorus — Duet] Między „gdybyś” a „być może” niech zostanie pusty plac. Nie musimy go zabudować obietnicą na tysiąc lat. Niech ta czułość przestanie się tłumaczyć, że przypadkiem pomyliła któryś próg. Nie wiem jeszcze, co dla siebie będziemy znaczyć. Wiem, że dzisiaj nie chcę stać o krok. [Outro — quietly spoken] [Female] Zostałbyś? [Male] Zostałbym. [Female] Znów chowamy się w gramatyce. [Pause] [Female] Zostań. [Male] Zostaję.