
[Refren: (śpiewany, melodyjny - vibe Bletki) Na swoich zasadach, w świetle fleszy Nie pytaj, co było – to już przeszły grzechy Lecę jak w nocy te gwiazdy na niebie Wszystko co robię, to robię dla siebie Nie muszę nikomu tu nic już tłumaczyć Zamykam drzwi, gdy chcą mnie ogarnąć Lexxi na tracku, vibe nie do złapania Twoja ekipa już zna moje zdania --- [Zwrotka 1: (rap, styl Kizo)] Ona nie z tych, co cicho siedzą Jak wchodzi na scenę – leci jak burza Nie gra w te gierki, nie szuka mężów Zna swoją wartość, nie musi udawać Na ustach błysk, na oczach Prada W klubie jak ogień – nie do poskromienia Wszystko na legalu, wszystko elegancko Jak mówi "lecimy", to znaczy: na bank to --- [Refren: (śpiewany, powtórka)] Na swoich zasadach, w świetle fleszy Nie pytaj, co było – to już przeszły grzechy Lecę jak w nocy te gwiazdy na niebie Wszystko co robię, to robię dla siebie --- [Zwrotka 2: (rap z wokalem w tle)] Nie da się jej kupić, choć wielu próbowało Ona zna te spojrzenia, co wszystko mówić miały Za dużo widziała, by wierzyć w bajki Lexxi Raw – nie lalka, to fighter w Nike’ach Sama pisze wersy, sama klika start Nie pyta o drogę – zna każdy skrót Nawet gdy pada, to idzie w słońcu Bo zna swój cel i nie patrzy wstecz już --- [Bridge: (delikatny autotune, vibe radiowy)] Ej, widzę to – jak się gapią znów Ej, wiem, co chcą – ale nie mają tu wejścia Ej, każdy ruch – jakby był na planie Lexxi, Lexxi – zawsze na żądanie --- [Refren: (ostatni raz, podbita energia)] Na swoich zasadach, w świetle fleszy Nie pytaj, co było – to już przeszły grzechy Lecę jak w nocy te gwiazdy na niebie Wszystko co robię, to robię dla siebie

