[INTRO — instrumental, very soft piano] [ZWROTKA 1 — MATKA] Synu, stale myślę o Tobie, synu, stale jesteś w mojej głowie. Czym zawiniłam, ? Stale czuję Cię, gdy Twoją bluzę przytulam do serca. , jak tam Ci jest? A ja mam stale pytania w sercu. [REFREN — MATKA] Synu, stale pytanie… Dlaczego? Dlaczego nie przyszedłeś? Dlaczego? Dlaczego nie przyszedłeś? [ZWROTKA 2] Byłeś moim skowronkiem, gdy śpiewałeś codziennie, gdy rano prowadziłam Cię do szkoły. Gdzie mój poranek? Gdzie moje oczko w głowie? Gdzie zabrał Cię ten demoniczny świat? Dlaczego nie powiedziałeś nic? Demony szarpały Twoją duszę. Przyszłabym i uchroniła Cię. Byłam codziennie, codziennie przy Tobie. „Jak się czujesz?” — pytałam . Zamykałeś się w pokoju. [ZWROTKA 3] Ojciec sprawami stale zajęty, jeździł ciężarówką, byśmy mieli na chleb. Może brakowało Ci, by do parku z Tobą w piłkę poszedł grać? Gdzie są nasze winy? Dlaczego? Opuściłeś nas. Twoja dusza się tak skryła. Gdzie teraz jesteś? Gdzie teraz śpiewasz swoje pieśni? Gdzie? Gdzie? Gdzie? [PRZEJŚCIE — bardzo cicho] Jak mam Cię utulić? Jak? Jak, kiedy mnie już nie ma obok Ciebie? Proszę Anioły, by stały koło Ciebie, oświetlały Ci duszę, gdy ja już nic nie mogę… Nic nie mogę… [INSTRUMENTAL — delikatna wiolonczela] [ZWROTKA 4 — POGODZENIE] Tęsknię… Wiem, że kiedyś spotkamy się ponownie. Radośnie przybiegniesz i wreszcie… wreszcie przytulę Ciebie. Tak, to był Twój wybór. Zawsze nie słuchałeś, chciałeś wybierać swoje drogi. A ja nie uchroniłam Cię. Już nie wrócisz. Nie otworzysz swoim kluczem naszych drzwi. [REFREN — CISZEJ, Z ACCEPTANCE] Spokój mam już w sercu, bo wiem, że Twoje wybory były planem dla twojej duszy Pozostań szczęśliwy u boku wszystkich, którzy już odeszli. Wiem, że nasi ojcowie, dziadkowie są z Tobą. Już… już nie chcę uronić łez. Wiem, że szczęśliwy tam jesteś i to napełnia miłością i radością serce. Które krwawi, ale zabliźniły się już rany, bo… tylko tak mogę chronić Ciebie i mnie. [FINAŁ — KOŁYSANKA] Zawsze… zawsze w moim sercu jesteś, moim Skarbem. Nikomu go nie oddam, bo jesteś najcenniejszym, co mam. Kocham Cię. Kocham. Przebaczam Ci. Słyszysz mnie? Przebaczam Ci. Kocham. Kocham Cię. Synu… kocham Cię. Słyszysz? Przebaczam Ci. Przebaczam Ci. Kocham Cię. Chociaż uciekłeś tam i jak ptak… jak ptak fruwasz po swoim Niebie. Kocham Cię. Spotkamy się. Ja wiem. [OUTRO — piano and cello fade slowly]


