
💖 YOUTUBE: https://www.youtube.com/@44VelvetRain 💖 TIKTOK: https://www.tiktok.com/@44velvetrain 💖 SPOTIFY: https://sptfy.com/Qjse [Refren] Siedem Dziewięć En kropka E nie umarłam - zatrzymałam Się Jak Pom-peje (Pom-peje) nadal stoją, niby można Wejść Ale już nie ma Mnie Pozostał Odlew z Siedem Dziewięć En E [Zwrotka 1] Popiół wdycham do Płuc Każdy oddech to Błąd Lawa pali od Stóp Powoli wnikając w Głąb Ciemność widzę (Stój) Zaczynam pluć Krwią (Wezuwiusz) Zostawił kamienne Trupy (Wezuwiusz) Nikt nie rozbije Skorupy (Wezuwiusz) odebrał Głos Eksponat muzealny Wieczne zawieszenie w Czasie Wciąż pamięta Ból Nikt nie będzie mnie Niósł ostatni gest dłoni Zastyga Zastyga w połowie Słowa pył i kurz twarz Pokrywa Pluję tym Jadem bo popiół mam w Gardle Wyglądam jak Milion a czuję się Marnie Uśmiechnięta Maska pośmiertny Eksponat Ta kurwa chce Widzieć jak Artysta Kona Więc podziwiaj Pokaz Sprzedaję Paraliż Możesz wejść do Środka lecz nic nie Ocalisz Jestem jak Rzeźba wykuta ze Wstrętu Zasrana Ikona Wpędzona w Odmęty Zalał mnie Beton Zalała mnie Lawa To nie jest Piosenka co zapewni mi Brawa Zastygłam w tej Pozie kiedy mój świat Zamarł Gdy piekło Zamarznie Słońce wzejdzie na Zachodzie Wtedy ja się Odrodzę w zupełnie nowej Powłoce [Refren] Siedem Dziewięć En kropka E nie umarłam - zatrzymałam Się Jak Pom-peje (Pom-peje) nadal stoją, niby można Wejść Ale już nie ma Mnie Pozostał Odlew z Siedem Dziewięć En E [Zwrotka 2] Wykopana z Ziemi na widok Publiczny Sparaliżowana Prawda szczytem Estetyki Kupujecie Bilety by dotknąć mych Ran Dla was to Sztuka dla mnie ostateczny Stan Zamiast tlenu w Środku tylko upłynniony Bazalt Ta pieprzona Pustka cały mój umysł Skalała Jestem martwą Strefą na mapie czarną Plamą Każdy nowy dzień Witam się z tą samą Traumą Wulkan splunął Magmą zgasło moje Światło Chcieliście Emocji no to daję, bierzcie Śmiało! Rozrywam tę Ciszę choć mam usta ze Szkła Krążą wokół Sępy a pośrodku Ja Moje ciało to Klatka Moje słowa to Gruz Wokół tańczą Hieny z moich kości skrobią Kurz Został suchy Szkielet owinięty w drogie Szmaty Zasypana Żywcem nie oczekuję Zapłaty Nie ma Odkupienia Nie ma wyjścia z tej krainy Zastygłam w Roku siedemdziesiątym Dziewiątym Naszej Ery

