
[Verse 1] Rasista na plaży się nie rozbiera Bo boi się, że stanie się brązowy Rasista na plaży siedzi w kominiarce Bluzie, długich spodniach i butach wojskowych Rasista dba o białość swojej skóry Gdy świeci słońce robi się ponury Rasista nie lubi się na słońcu smażyć Dlatego ubrany siedzi na plaży [Chorus] Rasisto nie bój się słoneczka Rasisto opal se mordeczkę Rasisto mózg ci się nie przegrzeje Rasisto i tak masz go niewiele [Verse 2] Lato to jest najgorsza pora roku Zimą rasista ma od słońca spokój A jak jest śnieg to już jest wspaniale Bo wszystko wokół jest wyłącznie białe Latem rasista przeżywa straszne męki Najchętniej siedziałby w domu zamknięty Jedynie gdy jest deszcz czuje się komfortowo Nie ma zagrożenia, że będzie mieć twarz brązową [Chorus] Rasisto nie bój się słoneczka Rasisto opal se mordeczkę Rasisto mózg ci się nie przegrzeje Rasisto i tak masz go niewiele [Verse 3] Rasiście śnią się po nocach koszmary Że zrobił się czarny i przestał być biały Dlatego unika promieni słonecznych Bo gdy ich nie ma czuje się bezpieczny Rasista jest dumny ze swojej białej skóry Nie chce więc stracić powodu do dumy Na białą dumę chora jest jego bania Dlatego unika wszelkiego opalania [Chorus] Rasisto nie bój się słoneczka Rasisto opal se mordeczkę Rasisto mózg ci się nie przegrzeje Rasisto i tak masz go niewiele Rasisto nie bój się słoneczka Rasisto opal se mordeczkę Rasisto mózg ci się nie przegrzeje Rasisto i tak masz go niewiele

