
[Intro] (Minimal beat, szum deszczu, trzask winylu) (Mroczne syntezatory) [Verse 1] Druga rano, pusta trasa, tylko ja i deszcz Miasto śpi, a pod skórą budzi się ten szept (yeah) ciężkie myśli zostawiam gdzieś za sobą we mgle Kilka świateł na asfalcie — i już więcej nie chcę wiedzieć [Pre-Chorus] Gdy światła miasta rozlewają się za szybą znów... Nie potrzebuję dzisiaj żadnych wielkich słów [Chorus] Dym pod lampą, ty i ten bass — gubimy czas Czarne niebo nad miastem, światła płyną obok nas W tym nocnym transie nie pytamy, dokąd mamy iść Niech nas niesie ta noc, nie musimy dzisiaj nic [Verse 2] Patrzę na bloki, gasną światła piętro po piętrze Za każdym oknem ktoś próbuje poukładać siebie (ey) dzisiaj wiem, że czasem cisza mówi więcej A przy tym basie nawet chaos bije trochę wolniej [Pre-Chorus] Gdy światła miasta rozlewają się za szybą znów... Nie potrzebuję dzisiaj żadnych wielkich słów [Chorus] Dym pod lampą, ty i ten bass — gubimy czas Czarne niebo nad miastem, światła płyną obok nas W tym nocnym transie nie pytamy, dokąd mamy iść Niech nas niesie ta noc, nie musimy dzisiaj nic [Outro] Tylko my i ten bass... Jeszcze chwilę. (ey)

