[Intro - instrumentalne, ciepłe, akustyczne brzmienie] [Zwrotka 1] Wtedy paloną kawą pachniało w kredensie A zimne, świeże mleko, jak lody, wanilią. Kiedy się, mrużąc oczy, orzeszynę trzęsie, Po gałęziach w olśnieniu pędzi liści milion. [Zwrotka 2] Żywiołem zachłyśnięty, zziajany w rozpędzie, Ileś pokrzyw posiekał, ile traw stratował! A kijem obtłukując szyszki i żołędzie Ileżeś mil po drzewach małpio przecwałował! [Refren / Punkt Kulminacyjny] I wszystko to w ognistej pamięci dziś błyska! Ciska się małe, szybkie, gorąco, daleko... I szczęście pachnie kawą. I chłoniesz je z bliska. A chłód w pokoju sączy waniliowe mleko. [Outro - cichnące, nostalgia, powrót do motywu kawy i mleka]