[Intro] Joł czereśniaki! [Verse] Dzisiaj szybko z łóżka wstałem Bo się mało nie zesrałem Już do kibla pędzić miałem Gdy se nagle przypomniałem Że srajtaśme kupić chciałem Ale o tym zapomniałem Taki to był problem z kałem Się gazetą podcierałem [Chorus] Idiotyczny rap! Na obiad będzie schab! Idiotyczny rap! A deszcz robi kap kap! [Verse] W morzu pływa sobie flądra Wcale nie jest taka mądra No bo jakby była mądra To by mnie nie gryzła w jądra Odkurzanie i sprzątanie Prasowanie gotowanie Chyba nic się dziś nie stanie Jeśli także zrobię pranie [Chorus] Idiotyczny rap! Na obiad będzie schab! Idiotyczny rap! A deszcz robi kap kap! [Verse] Ide kupić se kiełbase Odłożyłem na nią kase Kasy mam w ogóle mase No więc kupie se kiełbase Coraz chłodniej idzie zima No i rady na to ni ma Już za Galla Anonima Każdej zimy była zima [Chorus] Idiotyczny rap! Na obiad będzie schab! Idiotyczny rap! A deszcz robi kap kap! [Outro] No i ciul!