
[Verse 1] Na początku było miło Kawa parowała w szkłach Śmiałe żarty Tanie wino Zgubione tramwaje w nocach Mówiłaś: "nic nie planuj" A ja już liczyłem dni Twoje włosy w mojej szafie Twoje buty w moich snach [Chorus] Na początku było miło Było tak Jakby świat się wreszcie spóźnił tylko dla nas (dla nas) Teraz liczę każdą ciszę Każdy brak Jak rachunek za to wszystko Co się stać nie miało tak [Verse 2] Na początku było łatwo Nawet kłótnie miały smak Krzywe miny Długie smsy Kończyły się "przyjedź Tak" Potem nagle mniej rozmowy Więcej "później" Więcej "nie" Twoje oczy w moim lustrze Jakby patrzył ktoś obcy w nie [Chorus] Na początku było miło Było tak Jakby czas się potknął Wypadł nam z rąk na piach (na piach) Teraz tylko zimny kubek po herbacie I poduszka Co pamięta Że tu spałaś obok mnie [Bridge] Może chciałem zbyt powoli Może gnałem za twój krok Ty uciekałaś do przodu Ja stałem w miejscu Aż zgasł prąd (o, o) [Chorus] Na początku było miło Było tak W oknach twoich starych szyb migotał nasz mały świat Jeśli kiedyś mnie wspomnisz choć na chwile Niech cię ugryzie ten uśmiech Którym wszystko się zaczęło W tył [Outro] Na początku było miło Teraz tylko wiem na bank Że najgłośniej bolą chwile Którym ufa się za bardzo Tak

