
**Tytuł: KAMIENNY MUR** [Intro — distant clean guitar, low drones, whispered voice] Żebym w końcu powiedzieć mógł, co od lat siedzi we mnie. Wykrzyknąć w twarz: „Ludzie — okłamywałem was”. [Verse 1 — slow, restrained vocals] Mówiłem, że tego we mnie nie ma, lecz TO nie odchodzi nigdy. Jest przy mnie we dnie i w nocy, jak cień przywiązany do skóry. Dzięki niemu opisywałem wasze łatwopalne miasta, krótkie miłości, kruche zabawy, rozpadające się w próchno. Kolczyki, lustra, nagie ramiona, zsuwające się ramiączko. Sceny w sypialniach, sceny na pobojowiskach. [Pre-Chorus — drums enter slowly] Pisanie było ochroną, strategią zacierania śladów. Bo nie może podobać się ludziom ten, kto sięga po zabronione. [Chorus — heavy guitars, deep growls layered with clean vocals] A pod spodem było TO, czego nie umiem nazwać. Jak zimny kamienny mur, którego nie można złamać. A pod spodem było TO, czego nie chcę wypowiedzieć. Mur nie słyszy naszych błagań. Mur nie pozwala przejść. [Instrumental — slow doom riff, cello, feedback] [Verse 2 — clean baritone, mournful] Przywołuję rzeki, w których pływałem, jeziora i kładki między sitowiem. Dolinę, gdzie echo pieśni powtarza wieczorne światło. Lecz wszystkie moje pochwały istnienia, cały wysoki, piękny styl, mogły być tylko ćwiczeniem, zasłoną rzuconą na ciemność. [Pre-Chorus — rising tension] Bo pod słowami, pod zachwytem, pod światłem i pod skórą, czekało cierpliwie TO, czego nie podejmę się nazwać. [Chorus — heavier, wider] A pod spodem było TO, czego nie umiem nazwać. Jak zimny kamienny mur, którego nie można złamać. A pod spodem było TO, czego nie chcę wypowiedzieć. Mur nie słyszy naszych błagań. Mur nie pozwala przejść. [Bridge — spoken word over sparse guitar] TO jest jak myśl bezdomnego, idącego przez mroźne, obce miasto. Jak twarz człowieka, który widzi nadchodzącą śmierć. Jak syn króla, który po raz pierwszy wychodzi za bramy i widzi świat prawdziwy: nędzę, chorobę, starzenie się, śmierć. [Breakdown — extremely slow, crushing riff] TO jest nieruchomą twarzą kogoś, kto zrozumiał, że został opuszczony na zawsze. TO jest głosem lekarza, który mówi spokojnie, że wyroku nie da się odwrócić. [Final Chorus — full band, choir, growls] A pod spodem było TO! Ciemniejsze niż każde imię. Zimny, niewzruszony mur, stojący we mnie. A pod spodem było TO! Bez odpowiedzi, bez litości. Żadne błaganie go nie poruszy. Żaden krzyk go nie obali. [Outro — whispered, instruments fading] Natknąłem się na kamienny mur. I zrozumiałem: ten mur nie ustąpi. Nie ustąpi żadnym naszym błaganiom.

