
Aldona nie robi hałasu, gdy wchodzi na salę A i tak wszyscy wiedzą - coś zaraz się stanie Nie goni za blaskiem, on sam do niej lgnie Spokój na twarzy - a ogień gdzieś w tle Nie szuka poklasku, nie zbiera tu braw Ma swoje zasady i dobrze je zna I kiedy się śmieje, to czujesz ten stan Że wszystko na chwilę zaczyna mieć plan Cicho, a jednak robi więcej niż tłum Nie mówi „zobacz” - a patrzysz i już Aldona - spokojna, a niesie jak wiatr Silna jak moment, co zmienia świat Prawdziwa - i w tym cały sens Nie musi grać nic, bo ona to jest Aldona - krok lekki, a robi efekt Nie szuka uwagi - to ona jest centrum Jedno spojrzenie i wiesz już sam Że przy niej wszystko ma lepszy plan Nie każda cisza oznacza brak U niej to siła - ukryty znak Nie każda droga musi być głośna Czasem ta cicha prowadzi do „wow” Nie gubi siebie wśród cudzych ról Nie zmienia barw, by pasować do tłumów I może nie każdy od razu to czuje Ale kto pozna - ten już rozumie Bez zbędnych słów, bez zbędnych gier A i tak więcej niż wszyscy wie Aldona - spokojna, a niesie jak wiatr Silna jak moment, co zmienia świat Prawdziwa - i w tym cały sens Nie musi grać nic, bo ona to jest I kiedy tańczy - to nie dla scen Tylko dla chwili, co niesie dzień Bez pozowania, bez zbędnych ról Po prostu jest - i to robi ruch I może właśnie to działa tak Że nie udaje, nie zmienia barw Bo w świecie pełnym głośnych słów Najwięcej znaczy ten cichy ruch Nie wszystko musi krzyczeć, by być Czasem wystarczy naprawdę żyć Aldona - spokojna, a niesie jak wiatr Silna jak moment, co zmienia świat Prawdziwa - i w tym cały sens Nie musi grać nic, bo ona to jest

