Zwrotka 1: Wszystko zaczęło się pewnej nocy, Gdy świat się zmienił, runął w gruzy. Wśród cieni i ciszy, w zgliszczach miasta, Przyszło mi stanąć, samotnie walczyć. Refren: Pokonałem hordę zombie, sam jeden przeciw tysiącom, Mój miecz i moja odwaga, były moją jedyną bronią. Gdy świat runął w ciemność, ja nie straciłem nadziei, Pokonałem hordę zombie, w sercu ogień, w duszy płomień. Zwrotka 2: Każdy krok to walka, każdy oddech to strach, Lecz w moim sercu płonął żar, jak najczystszy blask. Nie mogłem się poddać, nie mogłem uciec, Musiałem przetrwać, musiałem walczyć. Refren: Pokonałem hordę zombie, sam jeden przeciw tysiącom, Mój miecz i moja odwaga, były moją jedyną bronią. Gdy świat runął w ciemność, ja nie straciłem nadziei, Pokonałem hordę zombie, w sercu ogień, w duszy płomień. Zwrotka 3: Wszędzie wokół mnie, śmierć i zniszczenie, Ale w mojej duszy, była determinacja, nie zrezygnowanie. Przez krew i pot, przez łzy i ból, Dotarłem do światła, przetrwałem ten mrok. Refren: Pokonałem hordę zombie, sam jeden przeciw tysiącom, Mój miecz i moja odwaga, były moją jedyną bronią. Gdy świat runął w ciemność, ja nie straciłem nadziei, Pokonałem hordę zombie, w sercu ogień, w duszy płomień. Outro: Teraz stoję tu, na końcu drogi, Spoglądam w przyszłość, bez cienia trwogi. Pokonałem hordę zombie, to nie był sen, To moja ballada, o walce i wygranej w dzień i nocą ciem.


