
Jego Wysokość Pingwin & My Twisted Annie na Sri Lance 😆🤪👌
To jest piosenka o dzikiej rozkoszy, Takiej co wszystkie szczyty przeskoczy! Gorącym wydechu jak z potężnej rury, O głośnym jęku co zburzy wielkie mury! O kobiecej ejakulacji w mocniejszej wibracji, O pingwinku - tym sprytnym magiku, w czerwonej muszce eleganciku... - kupionym w salonie Empiku... co uciech i rozkoszy daje nam bezliku! I nocną porą gdy wszyscy śnią kolorowo, ja z moim pingwinkiem bawię się wzorowo! Mały Pingwinek i Mała Śmierć! Orgazmów chcę więcej mieć! Magiczny pingwinek Magiczny pingwinek Nerwów niszczyciel Rozkoszy inżynier! Magiczny pingwinek Magiczny pingwinek Nerwów niszczyciel Rozkoszy inżynier! Gdy ten mały elegant przy mnie pomajstruje, Już po chwili mój mózg rozkoszą eksploduje, Łóżko pode mną prawie się rozpada, Gdy me ciało w drgania od wibracji wpada! W krainę spełnienia zabierze Cię... Magiczny pingwinek Magiczny pingwinek Nerwów niszczyciel Rozkoszy inżynier! Godziny szczytu i ekstazy dzikiej, Z tym małym, słodkim elegancikiem! Niekończące się orgazmy, Wstrząsy, jęki i spazmy! Na Sri Lankę go zabrałam, Pełna lęku przemycałam... I tak bardzo go kochałam, Że go tym zamordowałam! Został martwy na Sri Lance Wykończyły go me harce! Moje serce ciągle płacze Że go więcej nie zobaczę! Magiczny pingwinek Magiczny pingwinek Nerwów niszczyciel Rozkoszy inżynier!

