Song Cover Image

Pierwsza zieleń na brzozach,

Pierwsza zieleń na brzozach, a kora taka biała! a srebrzysty wiatr świeci i płynie. Do Ciebie, mej miłości - w ręku czerwony goździk - zakochany biegnę po Szczecinie Ten tramwaj, który dzwoni, i ten goździk czerwony, i ta wilga, co śpiewa tak miło, i te brzozy z tym srebrem - wszystko wzlata jak refren... ileż już się tych lat powtórzyło! Pierwszy rok - ciężki rok, drugi rok - długi mrok, a potem jeszcze kilka lat i bomby w miasto A teraz - widzisz? Szczecin. Polski Szczecin. Nasz Szczecin I nasza rocznica ślubu. Dziewiętnasta. Chodź: Ulicą Syreny w port pod rękę wejdziemy. Ja już prawie niemłody, siwy nawet. Ale z twych rąk mam, żono, upór, topór i honor, a tyś nazwa wszystkich mostów, gwiazd i planet. Słyszysz? To śpiewa wilga. Wytchnienie. Złota chwilka. Któż ją dał? Ci co o pokój walczą. Przyjaciele. Wiatr brzozom listki trąca. O, dziewczęca, dźwięcząca, bezsenna, wiosenna zieleń!