
Dziś jest ta noc - przy Dexterze. Próżno będzie szukać gościa - jest w kawałkach, nie w całości. Cięcia przy nim aż po łokcie. Czyje duchy go nawiedzą, kogo kroić będzie lepiej, bez litości podpowiedzą: - To morderca. Bez ceregiel. Ręka, noga krew na foliach. Jedna, druga. Istny dramat. W takich to okolicznościach. Ruch siekierą to jest zamach. Żeby tego było mało - z masy znany był to człowiek - "tak że mucha nie usiądzie" resztki trzeba zebrać w worek. W strachu, aby nie wypłynął - po krwawicy mokra praca - dowód kto w czym palce maczał, to jak kamień z sercem tachać. Więc zachęcam do rachuby, bez bezdusznych porachowań, liczyć się z po... potem chować, by w wyniku dojść kto co wart.

