
Monika… moje serce przenika Wchodzisz cicho między drzewa i cień Jakbyś znała każdy mój szept i sens Szmaragdowe oczy łapią mój wzrok I już nie wiem, czy to jawa, czy krok w mrok Las oddycha razem z nami tu Każdy ruch jakby miał drugi nurt Nie mów nic — ja i tak wszystko wiem Twoja cisza mówi więcej niż dźwięk I z każdą chwilą bliżej jesteś mnie Jakby świat miał zaraz zatrzymać się Monika, moje serce przenika Jak światło przez liście, jak cisza w rytmach Głębokie doznania, za mało słów Tonę w Tobie jak w zieleni snów Twoje dłonie prowadzą mnie gdzieś Tam, gdzie kończy się strach, zaczyna sens Nie ma czasu, nie ma żadnych ram Tylko moment, który mamy tu i tam Zapach lasu miesza się z Tobą Każdy oddech brzmi jak nowy początek I choć nie wiem, dokąd idziemy dziś To wiem, że chcę zgubić się właśnie w tym I z każdą chwilą bliżej jesteś mnie Jakby noc chciała zatrzymać dzień Monika, moje serce przenika Jak światło przez liście, jak cisza w rytmach Głębokie doznania, za mało słów Tonę w Tobie jak w zieleni snów Jeśli to sen — nie budź mnie już Chcę tu zostać, nawet bez tchu W Twoich oczach mam cały świat Bez początku, bez końca, bez dat Może jutro zniknie ten stan Ale teraz nie chcę znać plan Bo w tej chwili wszystko ma sens Gdy jesteś tu — więcej nie chcę Zostaw wszystko, co było gdzieś Tu i teraz ma inny sens Jedno spojrzenie, jeden gest I już wiesz, że to więcej niż test Monika, moje serce przenika Jak światło przez liście, jak cisza w rytmach Głębokie doznania, za mało słów Tonę w Tobie jak w zieleni snów

