
aaaaaaaaaaaaa, grzyby dwa, atomowe obydwa jeden szary, drugi bury, tak wygląda kres ponury. ach giń, bo właśnie, życie na naszej planecie gaśnie, wszystkie dzieci , nawet złe, pogrążone w wiecznym śnie, a ty jedna tylko nie. aaaaaaaaaaaaa, dym się śni, w martwych oczach błyszczą łzy. Ktoś tam szeptem mówi: "dość", w stopę wbiła mi się kość. Ach giń, bo właśnie, księżyc w ziemię za chwile plaśnie. Każdy krok to pusty znak, z nieba spadł ostatni ptak aaaaaaaaaaaaa, dym się wzniósł, Czarny pył nad światem rósł, Jeden miły, drugi zły, zombie szczerzy żółte kły. Ach patrz, bo właśnie, Słońce blask swój straci strasznie, Drzewa płoną, woda mdła, Nie ma końca, nie ma dna. Ach, krzyk, rozpaczy wrzask grzyba kształt, morderczy blask, w sercach tylko pustka trwa, w atomowym świecie ja.

