Song Cover Image

„Prawo wyborcze gra głośniej”

+ Show full styles

[Intro] (Distorted guitar, ciężki beat) Prawo wyborcze gra głośniej niż zakaz z kieszeni. Prawo wyborcze gra głośniej niż strach. [Verse 1] Było Prawo o zgromadzeniach — źle czytane, Były decyzje na formę, nie na realne dane. Była „dyskoteka”, była „nielegalna impreza”, A teraz kampania i robi się teza. Bo gdy komitet staje na Rynku z mikrofonem, To każde słowo ma wagę wyborczą w stronę. Nie możesz powiedzieć: „ta nuta odpada”, Bo to wyborca ocenia, nie miejska narada. [Chorus] Prawo wyborcze gra głośniej, Nie zagłuszysz go patrolami. Prawo wyborcze gra mocniej, Nie zasłonisz go papierami. Najpierw zgromadzenia, teraz wybory, Ten sam mechanizm, te same spory. Ale tym razem zegar tyka, Każdy dzień podpisy dotyka. [Verse 2] Ktoś mówi „reakcja”, lecz nie mówi przepis, Ktoś mówi „charakter”, ale gdzie jest zapis? Ktoś mówi „rozrywkowa”, jakby to był grzech, A demokracja oddycha przez rytm i śmiech. Kodeksu karnego dwieście trzydzieści jeden, Gdy władza wychodzi poza swój teren. Kodeksu karnego dwieście czterdzieści dziewięć, Gdy przed głosowaniem ktoś przeszkadza scenie. [Chorus] Prawo wyborcze gra głośniej, Nie zagłuszysz go patrolami. Prawo wyborcze gra mocniej, Nie zasłonisz go papierami. Najpierw zgromadzenia, teraz wybory, Ten sam mechanizm, te same spory. Ale tym razem zegar tyka, Każdy dzień podpisy dotyka. [Verse 3] Kolumna, mikrofon, telefon i live, To nie zabawki — kampanijny drive. To kontakt z ludźmi, to głos na ulicy, To kandydat poza murami stolicy. Nie każdy ma billboard, układ i scenę, Nie każdy ma media, ochronę i cenę. Czasem ma głośnik, tekst i odwagę, A urząd mówi: „zmniejsz swoją wagę”. [Bridge] Nie zmniejszymy wolności do szeptu, Nie schowamy kampanii do folderu. Jeśli chcecie rozmawiać — rozmawiajmy o prawie. Jeśli chcecie nacisku — zobaczycie to w sprawie. [Final Chorus] Prawo wyborcze gra głośniej, Nie zagłuszysz go patrolami. Prawo wyborcze gra mocniej, Nie zasłonisz go papierami. Najpierw zgromadzenia, teraz wybory, Ten sam mechanizm, te same spory. Ale tym razem zegar tyka, Każdy dzień podpisy dotyka. [Outro] Prawo wyborcze gra. Rynek słucha. Kraków patrzy.