
Być z tobą — na zawsze
Rano Szczawnica budziła się ze snu, nad Grajcarkiem zaczynał się dzień. Nie mieliśmy żadnych wielkich planów, chciałam po prostu być obok ciebie — czuć twoje ramię przy moim, gdy szliśmy przez park i uliczki. Twoja dłoń, gdy pomagałeś mi przejść, została na mojej dłużej, niż trzeba. Jeszcze jeden taki dzień — i wiem, że nie będę chciała wracać. Twoje dłonie na moich biodrach, twoje usta na mojej szyi — pragnę cię tak bardzo, że słowa nie wystarczą. Jeszcze jeden taki dzień — a potem chcę twojej skóry, twojego oddechu, twojego ciała przy moim — na zawsze. Pijalnia, park i pienińskie widoki, a potem Palenica ponad miastem. Zatrzymaliśmy się tam na chwilę — twoja dłoń spoczęła na moim udzie. Twoje oczy mówiły to, czego nie śmiałeś powiedzieć, a ja czułam, jak rośnie w nas pragnienie, jak ciepły żar, który coraz mocniej płonie. I wiedziałam, że nie chcę już udawać. Jeszcze jeden taki dzień — i wiem, że nie będę chciała wracać. Twoje dłonie na moich biodrach, twoje usta na mojej szyi — pragnę cię tak bardzo, że słowa nie wystarczą. Jeszcze jeden taki dzień — a potem chcę twojej skóry, twojego oddechu, twojego ciała przy moim — na zawsze. Nie powiedziałeś słowa, którego się bałam, nie próbowałeś przyspieszać tej chwili. A jednak w twoim spojrzeniu było coś, czego nie umiałam już nie dostrzegać. Twoje oczy zatrzymywały się na moich ustach, twoja dłoń przesuwała się po moich plecach, a ja wiedziałam, że tej nocy chcę zasnąć w twoich ramionach. Jeszcze jeden taki dzień — i wiem, że nie będę chciała wracać. Twoje dłonie na moich biodrach, twoje usta na mojej szyi — pragnę cię tak bardzo, że słowa nie wystarczą. Jeszcze jeden taki dzień — a potem chcę twojej skóry, twojego oddechu, twojego ciała przy moim — na zawsze. Wieczorem wróciliśmy do Orlicy, zmęczeni, lecz niechętni jeszcze do snu. Usiedliśmy na chwilę obok siebie — twoje udo przy moim, twoja dłoń w mojej dłoni. Pomyślałam o tamtej mgle w Krościenku, o pocałunku, którego nie planowałam. Ale dziś już wiedziałam, że chcę twoich ust, twoich dłoni, twojej bliskości — nie tylko na chwilę, lecz na zawsze. Jeszcze jeden taki dzień — i wiem, że nie będę chciała wracać. Twoje dłonie na moich biodrach, twoje usta na mojej szyi — pragnę cię tak bardzo, że słowa nie wystarczą. Jeszcze jeden taki dzień — a potem chcę twojej skóry, twojego oddechu, twojego ciała przy moim — na zawsze. Nie wiem, co przyniesie jutro, ale wiem, że chcę cię — całego.

