
[Verse 1] Ciągle słyszę, że jestem chory I powinienem iść do doktora Najlepiej takiego co leczy głowę Ludzie mówią, że on mi pomoże [Verse2] Szukanie psychiatry to nie jest sielanka Nigdzie nie ma specjalisty od panka Kiedyś był jeden co leczył z Dezertera Podobno wzięła go jasna cholera [Chorus] Siekiera, motyka, piłka i szklanka Szukam specjalisty od panka Siekiera, motyka, piłka i szklanka Nigdzie nie ma specjalisty od panka [Verse 3] Widziałem kiedyś jednego takiego Co mówił, że potrafi leczyć z Włochatego Okazał się jednak zwykłym szarlatanem Sam był chory na przewlekły Cock Sparrer [Verse 4] Inny taki co leczył z GBH Zbiegiem okoliczności pod pociąg wpadł Jeszcze inny co leczył z KSU Zapił się jabolami i nie ma go już [Chorus] Siekiera, motyka, piłka i szklanka Szukam specjalisty od panka Siekiera, motyka, piłka i szklanka Nigdzie nie ma specjalisty od panka [Chorus] Siekiera, motyka, piłka i szklanka Szukam specjalisty od panka Siekiera, motyka, piłka i szklanka Nigdzie nie ma specjalisty od panka

