
[INTRO] Za bycie posłusznym… cierpliwy — choć wciąż niedoczekany. W ciszy słyszę, jak czas oddycha nade mną. [ZWROTKA 1] W chwili, gdy wszystko już nagrane, czekam — bo wiem, że to, co przyjdzie, i tak zabiorę. Wdzięczność oddam później, gdy ucichnie chaos zdarzeń. Nie mam wpływu na kierunek przeznaczeń. Los swój zawdzięczam Tobie, Wszechświecie. Prowadź mnie dalej, gdy zwątpienie mnie gniecie. Nie pozwól mi stać w miejscu, gdy świat tonie w bezruchu. Ja nadal płynę falą, wierny własnemu duchu. [REFREN] Płynę z rytmem fali — nie pod nią, lecz na niej. Choć jesteśmy mali, nosimy kosmos w sobie. Gdy zapada wieczór, policzmy wszystkie gwiazdy. Zgoda z samym sobą — to jedyny azymut prawdy. [ZWROTKA 2] W sercu nosimy myśli zbyt wielkie na milczenie. Nieokiełznane wizje, ukryte między cieniem. Nie ma sensu poddawać się temu, co nierzeczywiste. Ludzie gubią siebie, goniąc za pustym wszystkim. Ja chcę oddychać spokojem, nie wojną we własnej głowie. Bo największe bitwy toczymy sami ze sobą. A kiedy przyjdzie noc i ucichną wszystkie lęki, zrozumiem, że sens życia ukryty był w wdzięczności. [BRIDGE] Jesteśmy pyłem… a jednak pragniemy wieczności. Patrzę w niebo — i pierwszy raz naprawdę czuję wolność. [REFREN — FINAL] Płynę z rytmem fali — nie pod nią, lecz na niej. Choć jesteśmy mali, nosimy kosmos w sobie. Gdy zapada wieczór, policzmy wszystkie gwiazdy. Zgoda z samym sobą — to fundament naszej prawdy.

