
[Verse] Warszawa Centralna noc była ciemna Wszedłem na peron z portfelem w kieszeni Ludzi tłum wszędzie, szybki rytm miasta Jeden typ podbiegł, zrobił zamach [Bridge] Wziął mój portfel biegł jak szalony Krzyczałem głośno nikt go nie złapał Uciekał tak szybko, zniknął bez śladu Ukradł mi wszystko, w sercu mam żal [Chorus] Hej Warszawo kochana Kto mi zwróci co mi tutaj zabrano Stołeczny dworzec, okrutny sen Jak tu żyć bez portfela

