Miasto gdzie bloki nie mają okien i tylko niektóre mają wciąż drzwi nikt z nich już nigdy nie wyjdzie żywy gdzieś między nimi jesteś i ty [Chorus] W tej chwili spadło z nieba coś ciężkiego i nagle wszystko przestaje być - jak kartka wyrwana z zeszytu, lub jak gnijący na stercie liść Ostatni raz słyszałem twój głos gdy coś krzyczałaś wśród szlochów ludzi potem był świt, ale bez słońca tak jakby słońca nikt nie zdołał obudzić [Chorus] Znów spadło z nieba coś ciężkiego nie widać samego nieba, lecz widać strach tych którzy zaraz znikną pod gruzem leżąc w bezruchu tak jak w pięknych snach Na mapach nasze miasto to tylko punkt na całym świecie punktów jest przecież więcej gdy u nas koniec świata, krew i głód inni po parkach chodzą za ręce [Chorus] Po chwili spadło z nieba coś ciężkiego i nagle wszystko przestaje trwać nie ma już ciebie, nie ma i mnie w umarłym mieście zniknął nasz ślad


