
[Intro – krzyk z oddali] A cio, kurwa?! Pokaniewo wjeżdża! Ty huju, kabel podłącz, bo nic nie gra! Będzie piciu, będzie granie! [Zwrotka 1] Pod sklepem w Pokaniewie narada trwa, Jeden mówi „jutro robota”, drugi „a tam!”. „Ty, Nowik jedzie!” – kurz aż stoi, Golf bez tłumika, pół wsi się boi. „A cio to będzie?” – ktoś się drze z rowa, „Będzie piciu, będzie kultura nowa!” Czterech wsiada, piąty na kolana, I już lecą w stronę Milejczyc z rana. Mostek trzeszczy, pies ujada, „Nie tą drogą!” – ale kto by gadał. Jak melanz ma być, to bez planu, Oddolnie, bez budżetu, bez sponsorów z urzędu. [Pre-Chorus] Centrum Kultury światło pali, Ktoś już wnosi głośnik z sali, „Ty huju, nie za kabel!” I zaczyna się bałagan tabel. [Refren – chóralnie, głośno] Bo będzie piciu, będzie granie! Do rana, panie i panie! Pokaniewo krzyczy „Hej!” Milejczyce robią rej! Nowik kręci bas na max, Ktoś już tańczy jakby miał fax, A jak prąd wywali w pół — To śpiewamy, bo mamy głosów w bród! [Zwrotka 2] W Centrum stół jak po weselu, Sałatka, śledzik, ktoś bez celu, „Ja tylko na chwilę” – mówił Janek, A już śpiewa trzeci refren nad ranem. Pani z komitetu patrzy surowo, „To kultura czy disco polo?” Nowik mówi: „Sztuka, proszę pani”, I dokręca głośniej, aż szyby drgają. Heniek tańczy jak na TikToku, Choć internetu brak od roku, Ktoś zgubił klucze do sali, Ale kto by się tym przejmowali. [Pre-Chorus – szybciej] Z Pokaniewa aż po świt, Ktoś tu zgubił jeden bit, Ale nieważne, leci dalej, Tu się nikt za bardzo nie pali! [Refren – mocniej, z okrzykami] Bo będzie piciu, będzie śpiew! Niech się niesie przez ten zlew! Pokaniewo daje znak — Tu się robi lokalny fakt! Nowik śmieje się do łez, „Jeszcze jeden, kto ma bez?” A gdy słońce wyjdzie znad pól — Ktoś zapyta: „To był klub czy bój?” [Bridge – pół rap, pół darcie mordy] Nie Warszawa, nie Opole, Tu wystarczy kabel w stodole, Oddolnie, bez plakatu, Bez budżetu, bez tematu. A cio? A nic! Tu się robi hit! Bo jak zabraknie prądu znów — To krzyczymy z całych płuc! [Refren – finał, wszyscy, darcie gardła] Bo będzie piciu, będzie taniec! Do rana aż zgaśnie ganek! Pokaniewo, Milejczyce — Jedna noc i dwie ulice! Nowik, ogień, kurz i brat, Ktoś już śpi pod stołem w krat, A gdy świt przyjdzie zza pól — Ktoś powie: „Kurwa… to był kult!” [Outro – mówione, zmęczony głos] A cio, wracamy? Ty huju… kto ma kluczyk?

