Wilki morskie mówią: wypłyń chłopie, trzymasz w dziobie piach. Za szerokim oceanem nowe ziemie masz. A ja patrzę na horyzont, na nim lądu pas. "Mnie nie spieszno jest już wtenczas i szeroki świat." ref. Supłam węzeł, bloczki poszły w ruch. Patrzę z dołu w górę, z góry w dół. Nie chcę teraz liczyć znów na fart, nie zawracam, gdzie cięty kant. Gdzieś za rufą lagi stoją fest. Dawał w gwizdek helsman, trzymał helm. Zairował, urwał płaci [ster], kajta wysoko, powiesił się. Szorstki piasek pod stopami uczy życia, więc co dzień wciągam ciężkie trapy i wypływam w rejs. Przemoknięty wciąż zawijam w ten przytulny kąt, bo znalazłem dla swej łodzi docelowy port. ref Supłam węzeł, bloczki poszły w ruch. Patrzę z dołu w górę, z góry w dół. Nie chcę teraz liczyć znów na fart, nie zawracam, gdzie cięty kant. Gdzieś za rufą lagi stoją fest. Dawał w gwizdek helsman, trzymał helm. Zairował, urwał płaci [ster], kajta wysoko, powiesił się.