Mogę być każdym bo już każdym byłem. Przez czarne lustro powtórnie tu przybyłem Biegnąc w bezruchu i tak nic nie widziałem czy można uznać że całe życie spałem [chorus] nawet nie wiesz jak się cieszę że masz inne zdanie utwierdzam się w ułudzie, podwyższam swe mniemanie gdy powiesz chociaż słowo od razu cię poniżę chociaż tak naprawdę to ja tu tylko śnie rozpoznam nicość i kres twego istnienia połamię wszystkie kawałki twego cienia na drodze mojej stoisz i ruszyć nie chcesz się to nawet lepiej wrogu, ominę prędko cię [chorus] nawet nie wiesz jak się cieszę że masz inne zdanie utwierdzam się w ułudzie, podwyższam swe mniemanie gdy powiesz chociaż słowo od razu cię poniżę chociaż tak naprawdę to ja tu tylko śnie po obudzeniu wciąż widzę białe ściany, i otwór w oknie poduszkami wypchany a może zamiast okna to drzwi na zewnątrz stoją drogi do rzeczywistości bezwiednie teraz bronią [chorus] nawet nie wiesz jak się cieszę że masz inne zdanie utwierdzam się w ułudzie, podwyższam swe mniemanie gdy powiesz chociaż słowo od razu cię poniżę chociaż tak naprawdę to ja tu tylko śnie pewnego dnia powrócę do młodości gdy planowałem podboje swej nicości gdy plan wypalił w pełni strzechę mego sumienia zostało mi tylko podświetlanie swego cienia [chorus] nawet nie wiesz jak się cieszę że masz inne zdanie utwierdzam się w ułudzie, podwyższam swe mniemanie gdy powiesz chociaż słowo od razu cię poniżę chociaż tak naprawdę to ja tu tylko śnie