
[zwrotka] Jedna kobieta jak poniedziałkowy poranek, gdy kawa zimna i humor na dnie. Druga kobieta jak zachód nad morzem, ale ta pierwsza no cóż, zdarza się. [refren] bo brzydki widok jej kłuje me oczy bo fałszywy dźwięk rani me uszy [zwrotka] Jedna piosenka jak złoty przebój, co wpada w ucho i zostaje tam. Druga piosenka jak fałszywy chłam słuchasz chwilę i uciekasz sam. [refren] bo brzydki widok jej kłuje me oczy bo fałszywy dźwięk rani me uszy [zwrotka] Jedna kobieta jak wiosna w ogrodzie, kiedy pachnie kwiat i ptaki grają. Druga kobieta jak alarm o świcie, co budzi wszystkich i nerwy szarpie. [refren] bo brzydki widok jej kłuje me oczy bo fałszywy dźwięk rani me uszy [zwrotka] Jedna melodia jak wino na wieczór, miękka, ciepła i płynie jak sen. Druga melodia jak zardzewiały rower skrzypi, stęka i psuje dzień. [refren] bo brzydki widok jej kłuje me oczy bo fałszywy dźwięk rani me uszy
