
[✓] Nie chciana Kochanka (2024) (Remastered)
[Cleam Intro] HAHA.. jaki ze mnie frajer Cholera znowu to samo... HAHAHA Blee Tfuuu Frajerze... No to lecimy: Słuhaj [Verse] Myślałem... Że miedzy nami jakoś to będzie, Po tylu latach wiem że, żyłem w ciągłym błędzie, Umysł stale błądzi serce, czuje wyraźny smutek, Pytanie czemu my nie, możemy chodzić skrótem? Jestem zawiedziony, w lustro dalej spoglądam, ciebie w nim dostrzegam, i wiem czego żądasz, Musze się na to godzić, proszę daj mi odetchnąć Bym mógł uspokoić to, moje szybkie tętno, Oni cię nie dostrzegają, mówią ze ciągle udaję ciężko im wytłumaczyć, czego naprawdę pragnę Płyta się kręci, życie ciągle się powtarza, Jestem idiotą żeby, dostrzec piękno świata, Jesteś dla mnie.., nie chcianą miłością..... szukam kochanki By darzyła czułością..... Każda taka sama i to nie ma znaczenia, odpal płytę od tyłu i, powtórz moje wspomnienia [Hook: Male] jaki ze mnie, frajer OooO Jesteś problemem, Ooo Nieee, kocham... Cię Ohhh Jesteś, problemem... OOOoooOOO [Verse] Ponownie mnienękasz, przeżywamy kłótnie Ale ja tracę tą kontrole, widzisz w gniewie dziś tonę, Raniąc moich przyjaciół, odbija się to rykoszetem, musze się tłumaczyć, ze to choroby defekt, chce to opanować, czuje ze się oddalam naprawić swoje błędy, będę bardzo się starał zrobię co w mej mocy, byś siebie uspokoiła, Zrozum miedzy nami, nie zapanuje przyjaźń Czy odnajdę spokój, ukoję swoje myśli? Doktor asentra nie chce, byśmy razem już byli Jedno znika zjawia się, kolejny problem? czy ja sie z tego uwolnię?, może mało się modle? Kiedyś byłaś łagodna, chyba - to pamiętasz? Może ciebie zraniłem, i dlatego się gniewasz?, Jesteś zacięta, nie ma mowy o dialog, Gdy umrzemy to, nasze uczucia się wypalą! [Hook: Male] [Verse] Jestem tylko frajerem, który oszukuje siebie myśląc że mam jakiś, pożytek z ciebie częściowo to prawda, ale za jaką cene Pieniądz nie sprawi , że żyć będę lepiej Powiem szczerze tylko, to masz w sobie piękne, O reszcie nie wspomnę bo psujesz mi ochotę, na to co jest złote, mieszasz mnie z błotem, dlatego staje się to, dla mnie ciężarem, tym chcesz się najeść, żeby być silniejsza Ehh jeszcze bardziej kiedy, dopada nas depresja Chce byś do piekła jak, gówno kanałem spłyneła I płoneła w swoich, tych okrutnych grzechach Wiem jestem okrutny, serce dalej krwawi kiedy twój fałszywy, uśmiech przede mną się jawi Mnie! chcesz zbawić, do tej swojej krainy gdzie! więdną tę, piękne zdrowe rośliny [Hook: Male] [Verse] Jestem tylko frajerem, który oszukuje siebie, myśląc że mam jakiś, pożytek z ciebie częściowo jest to prawda, ale za jaką cene Pieniądz nie sprawi , że żyć będę lepiej, Powiem szczerze tylko, to masz w sobie piękne, O reszcie nie wspomnę, bo psujesz mi ochotę, na to co jest złote, mieszasz mnie z błotem, dlatego staje się to, dla mnie ciężarem, tym chcesz się najeść, żeby być silniejsza Ehh jeszcze bardziej kiedy, dopada nas depresja Chce byś do piekła jak, gówno kanałem spłyneła I płoneła w swoich, tych okrutnych grzechach Wiem jestem okrutny, serce dalej krwawi kiedy twój fałszywy, uśmiech przede mną się jawi Mnie! chcesz zbawić, do tej swojej krainy gdzie! więdną tę, piękne zdrowe rośliny [Hook: Male] [End]

