Song Cover Image

Na górze skrzypce, na dole bas

+ Show full styles
V6

[Intro] (Wysokie, piskliwe skrzypce z góry: ti-li-li! Odpowiedź ciężkiego basu z dołu: bum-bum-bum!) [Verse 1] Kamienica stara na zaułku Szolema, Mieszkał na pięterku skrzypek Josel Bema. Ćwiczy od świtu pasaże i tryle, A na dole rzeźnik Szmul nie zaśnie ani chwilę! „Josel, przestań rzępolić, ja chcę wreszcie spać!” A Josel z balkonu: „Wolnoć, Tomku, w swoim domku, Ja tu jestem artysta, muszę sławę brać!” [Chorus] Na górze skrzypce: ti-li-li-li-li! Na dole basy: bum-bum-bum! Kłócą się sąsiedzi, kamienica drży, Całe podwórko nie zmrużyło brwi! Kto ma większe prawo? Kto ma lepszy głos? Zaraz jednemu z nich utrą piękny nos! [Verse 2] Rano wstaje Josel, woda kapie z sufitu! Pluska w salonie, nie ma już zachwytu! Biegnie na dół z krzykiem: „Szmul, zalałeś mi tapetę! Woda leci ciurkiem na moją winietę!” A Szmul siedzi w wannie z wędką i haczykiem: „Wolnoć, Tomku, w swoim domku! Pływam z tym spławikiem! Łowię sobie karpie, woda moja rzecz!” [Chorus] Na górze skrzypce, na dole bas! Woda z sufitu zalewa nas! Sztuka to wolność, wędkarstwo to też, Jak ci przeszkadza — to parasol bierz! [Outro] I tak do dziś: Josel gra w kaloszach, a Szmul łowi ryby pod sufitem!