🎤 LYRICS – WERSJA RADIOWA [Zwrotka 1] Dzieciak osiem pięć, pamiętam tamte dni, Nie było wyścigu, świat wolniej się kręcił. Mało w kieszeni, czasem w [BEEP] pod górę, A mimo to szczęście było czymś naturalnym. Sąsiad znał sąsiada, był uśmiech, był gest, Dziś każdy zamknięty, każdy patrzy gdzie jest. Nie miałem wiele, ale miałem swój świat, I to mi wystarcza, gdy wspominam tamten czas. [Refren – CHWYTAJĄCY] To były piękne czasy, choć nie było nic, Ale mieliśmy siebie – i to znaczy dziś. Rocznik osiem pięć, zapisany w snach, Tamten prosty świat nadal noszę w nas. [Zwrotka 2] Szkoła jak przystanek – chwila i wypad, Po dzwonku już boisko, piłka i asfalt. Wieczorem te same twarze, ten sam śmiech, Imprezy do rana, jutra nie było gdzieś. Polityka? temat zupełnie mi obcy, Liczyło się życie, nie cudze historie. Nie było planów, nie było masek, Byliśmy prawdziwi – i to był nasz znak. [Refren – CHWYTAJĄCY] To były piękne czasy, choć nie było nic, Ale mieliśmy siebie – i to znaczy dziś. Rocznik osiem pięć, zapisany w snach, Tamten prosty świat nadal noszę w nas. [Bridge – melodyjny] Dziś mam więcej, a mniej tych chwil, Co dawały spokój i sens moich dni. Jeśli wracam myślami – to tylko tam, Bo tam nauczyłem się, kim naprawdę mam być. [Ostatni Refren – radiowy finał] To były piękne czasy, proste jak gest, Bez presji, bez pośpiechu, bez zbędnych testów. Rocznik osiem pięć – to nie tylko znak, To pamięć, co gra dalej, gdy milknie świat. [Outro] Osiem pięć… Jeśli wiesz — to wiesz.


